Ziarno granatu. W poszukiwaniu zatraconej kobiecości w greckim micie. Fot. M. Stawska Puchalska

„W starożytnej Grecji mężczyźni potrzebowali mitów, by się wielbić i samoutwierdzać we władzy, kobiety – by się wyzwolić ze świata męskiego rozdania”. (Z. Rudzka, Wstęp, [w:] Ziarno granatu. Mitologia według kobiet, Warszawa 2022 )

Mity stanowią niezwykły kod kulturowy, który jako wyraz uniwersalnego doświadczenia ludzkości jest elementem spajającym wspólnotę ludzi ponad czasem i granicami geograficznymi. Starożytne opowieści stały się inspiracją dla literatury późniejszych epok, a zawarte w nich archetypy i symbole po dziś dzień fascynują twórców. XXI wiek przynosi bogactwo literatury z kręgu gender, w której powieściopisarki oddają głos najsłynniejszym kobietom greckiej mitologii oraz proponują nowe możliwości odczytania utrwalonej w tradycji wersji wydarzeń. Na polskim rynku wydawniczym ogromną popularność zdobył zbiór opowiadań zatytułowany Ziarno granatu. Mitologia według kobiet (2022) będący reinterpretacją klasycznych wersji mitów dokonaną w duchu krytyki feministycznej. Każda z dwunastu autorek opowiada na nowo historię wybranej mitycznej bohaterki, tym razem jednak z kobiecej perspektywy. Greckie boginie i heroiny przejmują rolę nie tylko narratorek mitu, lecz również aktywnych uczestniczek wydarzeń, przeobrażając się z bezbronnych ofiar wszechmogących bogów i bezwzględnych mężczyzn w bohaterki niezłomne w walce o godność.

Antologię rozpoczyna opowiadanie Znałaś tylko Korę Elżbiety Cherezińskiej, w którym autorka inspirowana klasyczną wersją mitu o Demeter i Korze/Persefonie, ukazuje siłę więzi matki z córką: Demeter, która nie może pogodzić się z dojrzewaniem i odejściem córki do Hadesu z Korą/Persefoną odkrywającą swoją kobiecość i zagubioną między dwoma światami. Tom kończy opowiadanie Letniczka Dominiki Słowik również nawiązujące do wspomnianej powyżej opowieści mitycznej. Tym razem jednak pisarka przenosi akcję z czasów antycznych do współczesnej Polski – ciężarna Kora uciekająca przed matką podczas zamieci znajduje schronienie w górskiej chacie, gdzie nawiązuje bliską relację ze starszą kobietą Lidką i jej suką Korą. Podobnego zabiegu uwspółcześnienia mitu dokonują również Joanna Rudniańska i Weronika Murek. Pierwsza z autorek w Rapsodii na temat snuje futurystyczną wizję Polski, w której ukazuje trzy alternatywne wersje losów Jokasty i Edypa. Rudnicka nie boi się poruszać trudnych tematów takich jak aborcja, pederastia, a także fanatyzm religijny. Natomiast Od piątej do siódmej Murek to historia Ifigenii, młodej

prostytutki wplątanej w patologiczne relacje rodzinne, w żaden sposób nie przypominające dziejów rodu Atrydów. Pośrednio do współczesności nawiązuje również Agnieszka Jelonek w opowiadaniu Dzikuska, czyli jak Grecy wynaleźli barbarzyństwo, która proponuje odczytywać historię Medei jako scenariusz filmowy. W komentarzach producenta, zamieszczonych pod tekstem głównym, znajdziemy odwołania do problemów i wydarzeń społecznych w Polsce, między innymi do Strajku Kobiet. Kolejne opowiadania przenoszą nas z powrotem w świat antyczny. Nimfa Echo, pozbawiona głosu przez Herę, to główna bohaterka Widzę cię autorstwa Julii Fiedorczuk, w opowiadaniu symbolizująca, na wzór Platońskiego Erosa, wpisaną zarówno w naturę bogów, jak i ludzi tęsknotę za tym, co nieuchwytne. Renata Lis w poświęconej Artemidzie Srebrzystej wysuwa na pierwszy plan motyw rywalizacji greckiej bogini z jej bratem-bliźniakiem Apollonem. Ciekawym pomysłem pisarki było ukazanie paradoksu natury greckiej bogini: tradycyjnie uznawana za patronkę rodzących kobiet była jednocześnie boginią czarów, które stosowała w celu usuwania płodów. Lis, koncentrując się na tym drugim aspekcie, kreuje Artemidę na orędowniczkę prawa kobiet do aborcji. W Nie wracaj Aleksandra Zbroja odheroizuje postać Orfeusza i jego miłość do małżonki Eurydyki. Mityczny śpiewak, którego gra na lirze potrafiła poruszyć nawet zwierzęta i rośliny, staje się brutalem i oprawcą Eurydyki, od którego nimfa postanawia uwolnić się, wybierając śmierć od ukąszenia węża. Zabieg odmitologizowania opowieści miłosnych, dobrze znanych zarówno antycznym, jak i współczesnym odbiorcom, stosuje również Barbara Sadurska w Świecie, który wymyśliłam dla Odysa. W tej wersji mitu Penelopa nie jest już kochającą żoną, która wiernie czeka na powrót męża. Naszym oczom ukazuje się królowa Itaki, która wraz z ex-kochankami swojego małżonka świętuje śmierć Odysa-tyrana. Grażyna Plebanek w Pieśni królowej dokonuje reinterpretacji mitu o Pazyfae, sięgając do pierwotnego kultu Wielkiej Bogini czczonej na Krecie. Czytelnik staje się świadkiem upadku matriarchatu, skupionego wokół królowej-kapłanki, oraz wprowadzenia na Krecie przez greckich najeźdźców patriarchatu i nowej religii bogów olimpijskich. Zabawkę bogów Katarzyny Boni możemy określić mianem manifestu kobiecego gniewu. Meduza, niegdyś piękna dziewczyna, ofiara gwałtu dokonanego przez Posejdona w świątyni Ateny, zostaje zamieniona przez mściwą boginię w potwora. Odtąd Gorgona sieje strach wśród bogów i ludzi. Z kolei Aleksandra Zielińska w swoim krótkim utworze Tylko ja ocaleję, żeby wam o tym donieść przenosi nas do świata wojny, gdzie dominuje brutalna męska siła, której ofiarami stają się bezbronne kobiety i dzieci. Bazując na micie trojańskim, autorka opisuje tragiczne losy księżniczki i wieszczki Kasandry.

Jako filolog klasyczny i miłośniczka greckiej mitologii przyjęłam z ogromnym entuzjazmem pojawienie się na polskim rynku wydawniczym retellingu mitów. Po lekturze Ziarna granatu mogę się zgodzić z niektórymi krytycznymi uwagami recenzentów odnoszących się do czarno-białego przedstawienia postaci czy niekiedy wręcz przerysowanego feminizmu. Niemniej jednak sądzę, iż dzięki wprowadzeniu do swoich autorskich wersji mitów niekonwencjonalnych elementów pisarkom udało się stworzyć unikalny zbiór opowiadań. Co więcej, autorki udowadniały, że pomimo upływu tysiącleci i odmiennego kręgu kulturowego współczesne kobiety borykają się z podobnymi problemami jak mitologiczne bohaterki. Dlatego z całą pewnością mogę stwierdzić, że Ziarno granatu stanowi ważny i potrzebny głos w dyskursie nad rolą i miejscem kobiet w społeczeństwie.

dr Anna Kujawa

fot. Marta Stawska-Puchalska

Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe.