Dzień Bibliotekarza i Bibliotek, który obchodzimy 8 maja, to doskonały pretekst, aby polecić książkę „Biblioteka o północy” autorstwa Matta Haiga. To kolejna pozycja z biblioteką w tle – jednak w zupełnie innej roli niż te, z którymi miałam dotąd do czynienia.
Najczęściej motyw biblioteki pojawiał się w czytanych przeze mnie kryminałach lub powieściach fantastycznych: jako skarbnica wiedzy, czasem także tej tajemnej, innym razem jako miejsce zbrodni. Tym razem jest inaczej. „Biblioteka o północy” to powieść z pogranicza fantastyki i literatury obyczajowej.
Jej autorem jest angielski pisarz i dziennikarz, tworzący książki zarówno dla dzieci, jak i dorosłych — z zakresu literatury pięknej, dziecięcej oraz fantastyki. Mam wrażenie, że sama koncepcja tej powieści mogła być inspirowana „Opowieścią wigilijną” Charlesa Dickensa.
„Biblioteka o północy” przenosi nas do historii Nory, bohaterki, która ma dość swojego życia — do tego stopnia, że podejmuje próbę odebrania go sobie. Budzi się o północy w miejscu, które z dzieciństwa zapamiętała jako bezpieczne: w bibliotece, pod opieką swojej ulubionej bibliotekarki, pani Elm. Szybko okazuje się jednak, że nie jest to zwykła biblioteka.
„Między życiem a śmiercią znajduje się biblioteka (…). A w tej bibliotece półki ciągną się w nieskończoność. Każda książka daje ci szansę na wypróbowanie życia innego, niż prowadziłaś. Możesz w ten sposób sprawdzić, jak wyglądałoby twoje życie, gdybyś dokonała innych wyborów…”1
Swoją przygodę z biblioteką Nora rozpoczyna od „Księgi Żalów” — obszernej lektury zawierającej niespełnione marzenia, porzucone pasje oraz błędne decyzje życiowe bohaterki. Kto z nas nie zastanawiał się choć raz: co by było, gdyby…? Inny zawód, inne miejsce do życia, inni ludzie — ogranicza nas jedynie wyobraźnia.
I właśnie o wyobraźnię tutaj chodzi. Ta książka zachęca, by się zatrzymać w codziennym pędzie i pomyśleć o własnej „Księdze Żalów”.
Najliczniejszą część tej magicznej biblioteki stanowią książki opisujące alternatywne wersje życia Nory. Bohaterka ma możliwość sprawdzić, jak potoczyłoby się jej życie, gdyby dokonała innych wyborów.
Najistotniejszą okazuje się jednak ta książka, którą Nora musi napisać sama — a to wiąże się z podjęciem decyzji. Czy perspektywa przeczytanych historii pomoże jej zakończyć swą podróż? Czy rada bibliotekarki, że: „Nie trzeba rozumieć życia. Trzeba nim żyć”2 okaże się dla bohaterki pomocna?
Z pozoru jest to prosta i wzruszająca lektura, jednak daje dużo do myślenia. Skłania do refleksji nad własnymi decyzjami, ale jednocześnie pozostawia przestrzeń, by pozwolić wyobraźni popłynąć.
Jeśli czujesz, że brakuje Ci chwili zatrzymania i spojrzenia na swoje życie z innej perspektywy — to może być książka idealna właśnie dla Ciebie.
1. Haig Matt, Biblioteka o północy, Poznań, 2021, str. 49,
2. Haig Matt, Biblioteka o północy, Poznań, 2021, str. 304.
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe.